20 września 2011

Dark Tranquillity – The Gallery [1995]

Dark Tranquillity - The Gallery recenzja okładka review coverA więc melodyjnie... – tak właśnie zareagował demo, kiedy dowiedział się, co mam zamiar wrzucić. Melodyjnie – odparłem. W końcu inaczej się tego nazwać nie da, chociaż to wcale nie jest obelgą, gdyby ktoś pytał. Drugi album goteborczyków to już w pełni rozwinięty styl, który na debiucie mógł, co najwyżej, kiełkować. To, co na debiucie trzeszczało i szumiało, tu brzmi klarownie i melodyjnie. Tam, gdzie debiut oferował prosty przekaz, tutaj ów przekaz staje się bardziej niedosłowny. W końcu tam, gdzie na debiucie było chłodno i sztywno, na "The Gallery" jest ciepło i na luzie. Słychać, że w ciągu trzech lat chłopaki trochę dopieścili brzmienie, klimat i — ogólnie — koncepcję muzyki. Poszli w kierunku mniejszej agresji, a większego nacisku na melodie i przez to – większej przystępności. Nie ma się więc co dziwić, że scena goteboruska, której niewątpliwie przedstawicielem jest Dark Tranquillity, jest tak łapczywie oblepiona przez babeczki oraz co mniej odważnych faciów, którzy na death niemelodyjny mają za małe cojones. Muszę jednak przyznać, że mimo swojej przystępności, wcale nie jest prostacka. Wsłuchując się w poszczególne kawałki można odnaleźć wiele ciekawych rozwiązań: a to jakaś podwójna stopa, a to tremolo, tu i ówdzie jakieś blackowe naleciałości albo zaskakująca pomysłem solówka. Jest więc na czym ucho zawiesić, choć — przyznam się bez bicia — kiedyś robiło to na mnie większe wrażenie. Tym niemniej sentyment do "The Gallery" pozostał i ma się nieźle, a że album zachował wiele ze swej początkowej fajności – tym lepiej dla mnie. Zwłaszcza, że te, co ongiś robiło na mnie największe wrażenie, nadal kopie. Pamiętam, że "The Gallery" nabyłem dla jednego utworu – kończącego płytę "...of Melancholy Burning". Po kilku razach okazało się, że takich mocniejszych akcentów jest na płycie więcej, że wspomnę jeno "Punish My Heaven" oraz kapitalny, klasyczny "Mine Is the Grandeur...". Nie jest to pierwszy taki klasyk w wykonaniu Szwedów, jednak dopiero ten pokazał ich klasę. Kawałek po prostu rozpierdala. Więc jest dobrym zwieńczeniem porządnego albumu.


ocena: 8/10
deaf
oficjalna strona: www.darktranquillity.com

podobne płyty:

Udostępnij:

0 komentarze:

Prześlij komentarz