facebook

14 maja 2012

Morbid Angel – Gateways To Annihilation [2000]

Morbid Angel - Gateways To Annihilation recenzja okładka review cover
Jeszcze przed premierą "Gateways To Annihilation" traktowano tę płytę jako swoisty sprawdzian tego, czy zespół wyszedł z (rzekomego lub nie) kryzysu, któremu na imię było "Formulas Fatal To The Flesh". Żeby nie było nudno – krążek okazał się jeszcze bardziej kontrowersyjny. Rozchodzi się o to, że Morbidzi nagrali najwolniejszy album w karierze. Szok spowodowany tempem muzyki najwyraźniej niektórym przesłonił jej wartość, bo album gnojono nie raz i nie dwa. Akurat dla mnie "Gateways To Annihilation" jest tworem lepszym od poprzednika – bardziej przemyślanym, spójnym i łatwiejszym (bo pozbawionym bzdurnych dodatków) w odbiorze. Wolnych fragmentów jest naprawdę sporo, ale za to brzmią znakomicie – czyste i niskie brzmienie podkreśla ciężar tych partii, dzięki niemu jeszcze bardziej przygniatają słuchacza. Powala szczególnie kapitalny 'Summoning Redemption' – jego żywy żabi rytm błyskawicznie wprawia w trans, z którego wyrywają dopiero genialne solówki Rutana i Azagthotha. Właśnie od tego monstrum można zacząć wyliczankę kawałków wręcz ślamazarnych, do których trzeba zaliczyć jeszcze 'He Who Sleeps' i 'At One With Nothing'. Potem wpada kilka numerów, w których szybkości są wymieszane z klimatem – najlepszym tego przykładem jest morderczy 'Opening Of The Gates'; zaczyna się dość niemrawo, by po jakimś czasie przerodzić się w niezły huragan. Aniołki nie zapomniały oczywiście o tym, z czego od dawien dawna słynęli – o brutalnych wyziewach. Przepełnione dopierdami (i znakomitą pracą Sandovala, zwróćcie uwagę na centralki) są wyłącznie 'To The Victor The Spoils' i 'God Of The Forsaken' – tylko w nich sieka jest totalna i nieprzerwana. Nieznaczne zdemokratyzowanie procesu twórczego (czyli dopuszczenie Erica i Steve’a) zaowocowało bardziej zróżnicowanymi, a przez to łatwiej rozpoznawalnymi kompozycjami. Sporo dobrego można powiedzieć o pracy, jaką wykonał na tym krążku Tucker. W jego głosie słychać pewność, jest mocny, wyraźny i w nowej konwencji sprawdził się znakomicie. "Gateways To Annihilation" co prawda nie każdego podnieci, ale czas spędzony przy tej płycie niekoniecznie musi być stracony.

ocena: 9/10
demo
oficjalna strona: www.morbidangel.com

inne płyty tego wykonawcy:

1 komentarz:

  1. wspaniała płyta. Moim zdaniem najlepsze Morbid Angel

    OdpowiedzUsuń