facebook

22 czerwca 2010

Morbid Angel – Blessed Are The Sick [1991]

Morbid Angel - Blessed Are The Sick recenzja okładka review cover
W dwa lata po znakomitym debiucie Morbidzi wykonali następny pewny krok w kierunku sztuki coraz bardziej ekstremalnej i złożonej. Zmiany słychać od samego początku, gdy po wybrzmieniu intra do słuchacza docierają pierwsze — i wolne! — takty 'Fall From Grace'. Nie jest to jednak oznaka zdziadzienia/dania dupy, a znacznie większej świadomości i lepszych umiejętności zespołu. Czym się to objawia? Ano chłopaki nie boją się już zwolnić, kombinują z częstymi zmianami tempa, innym rozłożeniem akcentów i bardziej złożonymi strukturami kawałków. Po prostu, w miejsce nieokiełznanego (czasem) szaleństwa wprowadzono dużo precyzji i techniki. Mocniejszy i wyraźnie niższy jest wokal Vincenta, który w połączeniu z nieco innym sposobem śpiewania dał naprawdę niezłe efekty. Jest jeszcze jedna nowość, którą można różnie rozpatrywać. Chodzi mi o kawałki instrumentalne w liczbie aż czterech (wliczam intro), spośród których przynajmniej dwa, jak dla mnie, nie mają żadnego uzasadnienia. Mimo to porządnych numerów jest tu co najmniej kilka: 'Rebel Lands', 'Day Of Suffering', wspomniany 'Fall From Grace' czy 'The Ancient Ones'. Rzut oka w książeczkę i już wiemy, kto w głównej mierze odpowiada za "Blessed Are The Sick". Dominacja (na to jeszcze przyjdzie czas, hehe...) materiału stworzonego przez Trey’a jest zdecydowana, wkład Brunelle to już niemal wyłącznie solówki (a tych nadal jest sporo). Sam Richard przyznawał, że wtedy Azagthoth pozostawił go daleko w tyle, jeśli chodzi o pisanie muzyki. Poprawie uległo brzmienie – gitary stały się cięższe i wyraźniejsze (choć też bardziej suche), a gary zyskały sporo przestrzeni, dzięki czemu słychać każde uderzenie Sandovala (efekt bliższy "World Downfall" niż debiutowi). Album ma prawie same plusy, dostarcza wielu przyjemnych chwil, więc ocena właściwie generuje się sama.

ocena: 9/10
demo
oficjalna strona: www.morbidangel.com

inne płyty tego wykonawcy:

podobne płyty:



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz