3 sierpnia 2022

Coffins – Beyond The Circular Demise [2019]

Coffins - Beyond The Circular Demise recenzja reviewJak to się bardzo ładnie mawia: „Od pierwszych sekund wiadomo, że będzie zajebiście”.

Coffins po raz pierwszy zachwycił cały świat i zwrócił na siebie uwagę dopiero przy wydaniu swojej trzeciej płyty, zwanej „Buried Death” z 2008 r., która nota bene zasłużenie przeszła do kanonu klasyki nowoczesnego Death Metalu, niejako też wyprzedzając epokę tzw. Cavern Death Metalu, który jest obecnie tak bardzo popularny, a który polega na naśladowaniu filozofii Incantation.

I zważywszy na to, że najnowsze dzieło nie wnosi specjalnie nic nowego ani do gatunku, ani tym bardziej nie ma innowacji w stylu zespołu, to wydawać by się mogło, że entuzjazm i odbiór powinien być proporcjonalnie umiarkowany, ale nic podobnego. Moc ciągle jest z Japończykami.

Choć grupa powstała w 1996 r., to ma stosunkowo skromną ilość płyt, bo Beyond the Circular Demise to zaledwie piąty album formacji (aczkolwiek ich dyskografia ma pierdyliard splitów, tak jakby to był rasowy Grindcore). Starannie utrzymani w tradycji Doom/Death, łączą starą szkołę Celtic Frost z europejsko brzmiącym Death Metalem, będącym wypadkową Szwecji i Holandii, o wyjątkowo rozpruwającym flaki przesterze, którego by się nie powstydził sam stary, poczciwy Entombed. I choć wątpię, aby miało to jakieś większe znaczenie dla ludzi w XXI wieku, to w przypadku omawianego albumu nie ma aż tak bardzo punkowych śladów w muzyce (co generalnie często zdarza się różnej maści zespołom w Japonii) i można powiedzieć, że jest to 100% Metal.

Potwierdza się też tutaj nieco stara zasada, że nieważne co grasz, tylko jak to grasz. Coffins nie sili się ani na wirtuozerię, ani na szybkość, ale na potęgę płynącą z gitar. Od początku do końca płyta miażdży i uzależnia swoją atmosferą. Prezentowany Doom Metal wzbogacony jest szczyptą Groove, co też pewnie wpływa na pozytywny odbiór.

Solówki nie są może jakieś wybitne, riffy też nie wybijają się ponad przeciętność, ale tak jak to kopie proszę państwa, to mało kto potrafi. I dlatego też nie ma sensu dłużej gadać, po prostu najlepiej jest sobie zaaplikować dousznie w trybie natychmiastowym kilka razy pod rząd, dla pełnego efektu i kurażu.


ocena: 8,5/10
mutant
oficjalny profil Facebook: www.facebook.com/intothecoffin
Udostępnij:

0 comments:

Prześlij komentarz