30 maja 2026

Aversio Humanitatis – To Become The Endless Static [2026]

Aversio Humanitatis – To Become The Endless Static recenzja reviewJak wiadomo, obserwacja zmienia obiekt obserwowany, toteż od jakiegoś czasu z bezpiecznej odległości śledzę sobie poczynania Aversio Humanitatis i z zadowoleniem stwierdzam, że zespół konsekwentnie rozwija się w pożądanym przeze mnie kierunku, co z kolei sprawia, że z każdym ich kolejnym wydawnictwem gęba coraz bardziej mi się cieszy. Nie inaczej jest w przypadku To Become The Endless Static, który na obecną chwilę jestem skłonny uznać nie tylko za największe osiągnięcie Hiszpanów, ale i jedną z ciekawszych płyt z blackiem, jakie ostatnio dotarły do nas z Półwyspu Iberyjskiego.

Jest rzeczą oczywistą, że w (przydługich) przerwach między albumami członkowie Aversio Humanitatis rozwijają się jako muzycy oraz kompozytorzy, jednak istotniejsze wydaje się to, że przy okazji ich podejście do grania mocno się radykalizuje. Stąd też stylistyczny kontekst, w jakim próbowano ich (chyba nieco na siłę) początkowo osadzić, już dawno przestał być aktualny, a już na pewno stał się zbyt ciasny. Obecnie, przynajmniej na pierwszy rzut ucha, muzyka zespołu robi wrażenie totalnie intensywnej sieczki w typie Altarage, Portal czy Abyssal – dusznej, chaotycznej i nieprzeniknionej. To jednak tylko złudzenie, bo pomimo utrzymującego się przez większość czasu zabójczego tempa i porządnej, niemal death’owej dawki brutalności Hiszpanie proponują dźwięki nad wyraz uporządkowane.

Na To Become The Endless Static nie ma miejsca na przypadek czy półśrodki – każdy z sześciu dość złożonych utworów jest znakomicie przemyślany i tak też wykonany (techniczne wyrobienie muzyków Aversio Humanitatis, zwłaszcza perkusisty, nie budzi najmniejszych wątpliwości), każdy jest inny i każdy potrafi czymś zaskoczyć. Wraz z kolejnymi przesłuchaniami do naszych uszu przebijają się coraz to nowe elementy i w rezultacie jednolita z pozoru całość nabiera wielu dodatkowych odcieni, a poszczególne kawałki – ciekawych wyróżników. Co istotne, Hiszpanie brnąc w ekstremę, nie zaniedbali klimatu. W utworach roi się od dysonansów, dziwacznych riffów i majaczących w oddali melodii, od których ciarki chodzą po plecach. Dzięki takim zabiegom na To Become The Endless Static dominuje chłodny, niepokojący nastrój, który gęstnieje szczególnie w „Strange Angles” i „Collapsing Into The Resonance”.

W przeciwieństwie do wymienionych wyżej zespołów Aversio Humanitatis brzmią bardzo czytelnie, acz przy zachowaniu odpowiedniego stopnia brudu i szorstkości. Album został wyprodukowany na tyle przejrzyście, żeby można było bez przeszkód delektować się pracą wszystkich instrumentów i wyłapywać aranżacyjne niuanse, ale nie upiększono go do tego stopnia, żeby całość zalatywała plastikiem z chińskiej wtryskarki. Nasuwają mi się w tym miejscu mocne skojarzenia z ostatnim krążkiem Akhlys, jednak nawet on w momentach największej zawieruchy nie oferował tak przestrzennego brzmienia co To Become The Endless Static.

Trzecia płyta może się okazać dla Aversio Humanitatis tą przełomową i wcale bym się nie zdziwił, gdyby zespół został wreszcie należycie doceniony i zauważony także poza blackową niszą. W pełni sobie na to zasłużyli. Wprawdzie nie chciałbym zapędzać się z górnolotnymi hasłami, że To Become The Endless Static to przyszły klasyk gatunku, ale jestem pewien, że niejedna młoda kapela znajdzie tu wzorce do naśladowania.


ocena: 8,5/10
demo
oficjalny profil Facebook: www.facebook.com/aversiohumanitatis



Udostępnij:

0 comments:

Prześlij komentarz