22 marca 2010

Borknagar – The Archaic Course [1998]

Borknagar - The Archaic Course recenzja okładka review cover"The Archaic Course" to trzeci w dorobku Norwegów studyjny album. Jeszcze z Vortexem na wokalach. Ogólnie kolega Simen to ciekawa postać, bo oprócz tego, że sobie śpiewa, to basista jeszcze z niego zapalony. Co prawda, w Borknagar skupił się tylko na tym pierwszym. Trzeba jednak przyznać, że na sztuce wokalnej zna się jak mało kto. Bo oprócz, normalnych w blacku, skrzekliwych zaśpiewek, umie też wykrzesać z siebie bardzo porządne czyste linie. Zresztą posłuchajcie sobie sami. Jeżeli refren z "Universal" nie połamie wam nażelowanych włosków, to znaczy, że nie słuchacie tego, co trzeba. Tym, natomiast, co trzeba jest "Nocturnal Vision" – śpiewana deklamacja z początku utworu jest bohaterska. Kolejny wart polecenia utwór to "Ad Noctum". I to nie tylko ze względu na wokale. Generalnie jest to bodaj najlepszy kawałek na albumie — istny przebój — czepliwy początek, niezła melodia, kolejny powalający refren, no i te psychodeliczne klawisze. Podobne patenty możecie odnaleźć na Enslavedowym "Monumension", ale nie tylko tam. Chyba się musieli czegoś opalić, bo tak zakręconych klawiszy, to chyba od lat 70-tych nie dawali. Organy Hammonda rządzą. Zresztą nie tylko klawisze mają takie odjechane zapędy. Praca gitar, poza eleganckim riffowaniem, czasami pobrzmiewa echami progresywnego rocka siódmej dekady ubiegłego wieku. Do tego wszystkiego dochodzą, wspomniane już, wokale, które płynnie przechodzą od agresywnych skrzeczeń do łagodnych, spokojnych śpiewanych czystym głosem nut. Tudzież czystych, ale jakby na niezłym odlocie. Wszystkie te, niekonwencjonalne w blacku, urozmaicenia oparte są na solidnej podstawie, jaką są zgrabnie pracujące bębny (z tym sympatycznym, delikatnym i szybkim talerzowaniem) i uzupełniającą je partia basu. Brakuje może w tym wszystkim utrzymania się na jednym poziomie – są tu i utwory bardzo dobre, jak choćby wspomniane wyżej, jak i słabsze, którym brakuje tego czegoś. Dostajemy więc do rąk niecałe 40 minut progresywnie zagranego blacku, z obecnymi, w różnych momentach, wikińskimi chórkami. Tworzy to wszystko bardzo dobrze słuchający się kawałek muzyki. Nie jest to może album dekady ani nawet roku, ale jego zakupienie nie powinno być dla nikogo rozczarowaniem.


ocena: 7,5/10
deaf
oficjalna strona: www.borknagar.com

inne płyty tego wykonawcy:

Udostępnij:

0 komentarze:

Prześlij komentarz