11 lutego 2012

Faeces – Upstream [2011]

Faeces - Upstream recenzja okładka review coverDziwi mnie upór, z jakim Faeces podciągany jest pod jakąś wielką ekstremę z grindem włącznie. Chyba tylko ze względu na nazwę oraz dość chaotyczną i przeciętnie brzmiącą przeszłość (która też mi jakimś strasznym hardziorem nie zalatywała), bo Upstream naprawdę z dziką sieczką nie ma nic wspólnego. To naturalnie nie oznacza, że chłopaki pitolą jak wyżelowane pedały spod rumuńskiej remizy (pamięta ktoś jeszcze O-zone?), bo pewnej mocy płytce odmówić nie można. Death metal – owszem, ale nie ten ukierunkowany na zadziwianie szybkością i poziomem brutalności jak to mają w zwyczaju amerykańskie pomioty choćby z katalogu Unique Leader. Faeces stawiają na urozmaicone struktury i dziwny, często jazzujący (a przez to lajtowy) klimat, a przy okazji nie stronią od niewielkiej dawki melodii. W obecnej twórczości zespołu można wskazać na fascynacje miotaczami pokroju Cynic, Atheist czy Cryptopsy, u których basman nie jest tylko statystą noszącym graty za kolegami. Słychać także, że na chłopakach duuuże wrażenie zrobiła Obscura i śmiałe poczynania Jeroena Paula Thesselinga, bo podobne zagrania starają się inkorporować do swojej muzyki. Metalowo-jazzowa mikstura sporządzona przez Faeces wypada więc dość oryginalnie jak na polskie warunki, bo to zawsze coś mniej typowego i nie oklepanego na wszelkie sposoby. Panowie chcą robić coś swojego i za to należą im się pochwały, jednak same ambicje nie wystarczają, bo przerastają niekiedy umiejętności czysto kompozytorskie. Przejawia się to choćby w niepotrzebnym rozciąganiu niektórych motywów. Zespołowi zdarza się także niekiedy zgubić w swoich kombinacjach, a wtedy aranżacje trochę za bardzo się rozjeżdżają. Poza tym niespecjalnie spisuje się wokal – jestem przekonany, że do takiego grania lepiej pasowałyby wstrzelone w dynamikę utworów wrzaski. I to by było tyle, jeśli chodzi o niedociągnięcia, bowiem realizacja materiału stoi na dobrym poziomie i nie wymaga żadnych poprawek. Na przyszłość życzyłbym Faeces więcej zdecydowania przy montowaniu kawałków, bo to powinno zaowocować należytą spójnością, a i wrażenia podczas słuchania będą lepsze. O nich zdecydowanie nie można powiedzieć, że nazwa odzwierciedla poziom muzyki!


ocena: 7/10
demo
oficjalny profil MySpace: www.myspace.com/faecespoland
Udostępnij:

0 komentarze:

Prześlij komentarz