8 października 2012

Despondency – God On Acid [2003]

Despondency - God On Acid recenzja okładka review coverOto prawdziwie brutalny wymiot na najwyższym poziomie, który w niczym nie odstaje od najbardziej znanych przedstawicieli czołówki gatunku. Ba! Taki materiał jest godzien ekstraklasy i może służyć za wzór do naśladowania! Despondency na swoim potężnym debiucie nawet przez sekundę nie proponują niczego nowego, ale to, co zagrali, zagrali wprost wybornie, czerpiąc całymi garściami z dorobku największych i najpopularniejszych brutalistów grasujących w amerykańskim podziemiu – od Disgorge, przez Gorgasm i Devourment, po Broken Hope. Niemcy najwięcej wspólnego mają z tymi pierwszymi, choć młócą od nich trochę szybciej (a to przecież żaden powód do rozpaczy). Tak czy inaczej "God On Acid" już na starcie lokuje się w europejskim topie obok, równie debiutanckich, opusów Pyaemia i Disavowed. Dalsze opisy wydają się zatem zbędne, bo każdy, nawet średnio zorientowany, rzeźnik potrafi sobie poskładać te nazwy do kupy i wyciągnąć odpowiednie wnioski. Techniczna młócka, nieludzki bulgot, ciągły blast – to tak w skrócie. O przewadze nad innymi kapelami, korzystającymi z tych samych składników, przesądza duża, a momentami nawet zaskakująca przystępność materiału. Kawałki są do siebie bardzo podobne (jakkolwiek trafiają się w nich pewne wyróżniki), przestojów praktycznie w nich brak, a całość jest potwornie długa (aż 33 minuty, hehe), ale mimo to Despondency na tyle umiejętnie żonglują rytmami (późne Broken Hope się kłania) i kombinują z wokalami, że o płytce tak szybko się nie zapomina, a sięga się po nią dużo chętniej niż po wytwory konkurencji. Ponadto "God On Acid" brzmi niemal wzorcowo – ciężko i czytelnie, bez przesadnego zbasowania. Na zakończenie dodam jako ciekawostkę, że zamiast tekstów, całą wkładkę chłopaki zapchali wylewnymi dzięksami.


ocena: 8/10
demo
oficjalny profil MySpace: www.myspace.com/godonacid

podobne płyty:

Udostępnij:

0 komentarze:

Publikowanie komentarza