13 czerwca 2022

Hackneyed – Death Prevails [2008]

Hackneyed - Death Prevails recenzja okładka review coverPamiętam (niestety) istnienie onegdaj popularnego niemieckiego zespołu dla nastolatek o nazwie Tokio Hotel. Chwytem marketingowym był fakt, że ów zespół składał się z podwieków mających po 12, 13 lat. Duży sukces (choć krótkotrwały) Tokio Hotel zainspirował szefów Nuclear Blast do wypuszczenia na rynek Death Metalowej odpowiedzi na to całe zjawisko.

Dzieciaki grające ekstremę to nic nowego. Dość wspomnieć Sepulturę, która nagrywała swoje pierwsze twory mając po 14, 15 lat, albo nasz rodzimy Decapitated (którego koszulki, o ironio, członkowie Hackneyed noszą na zdjęciach), co mimo swojego młodego wieku stworzył dzieła, których niejeden weteran mógłby pozazdrościć. Zastanawia natomiast fakt, jakim cudem wielka wytwórnia z miejsca znalazła małolatów zdolnych do grania ekstremalnego Metalu na minimalnym poziomie. Czyżby był jakiś casting?

Ale wbrew mojemu sarkazmowi, czuję optymizm na myśl o tym, że nie tylko tkwił komercyjny potencjał w takim projekcie, ale że istnieją kolejne pokolenia młodych i głodnych maniaków Death Metalu, którzy również chcą coś dorzucić do pieca od siebie. Bo dany gatunek jest w stanie przetrwać tylko wtedy, kiedy jest napływ świeżej krwi.

Poświęciłem dość dużo miejsca całej otoczce wokół grupy. A jak się ma sprawa z muzyką? Ku zaskoczeniu nikogo, dzieciaki z bogatego kraju o bardzo wysokich standardach życiowych tworzą, umówmy się, fastfoodowy Death Metal. Proste riffy i niewymagające teksty (choć takie „Gut Candy” jest komicznie przeurocze) okraszone są czyściutką i dopieszczoną produkcją. Niektóre utwory, jak zamykający album „Again” zdają się być bardziej szkicem niż pełnoprawną kompozycją i można odnieść wrażenie, że cały materiał powstawał w pośpiechu, gdyż płyta trwa zaledwie 30 minut i zanim się obejrzycie, to się kończy.

Płytka doczekała się re-edycji Metalmind wiele lat później, po niskiej cenie i w takiej formie to opłaca się mieć kompakt na półce. Wbrew mojej ocenie końcowej, całkiem dobrze się bawiłem przy lekturze muzyki, mimo jej banalności i miałem okres, kiedy słuchałem sobie jej na okrągło. Prawdziwy potencjał zespołu jednak dopiero miał nadejść, ale to już ciąg dalszy nastąpi…


ocena: 5,5/10
mutant
oficjalny profil Facebook: www.facebook.com/hackneyed
Udostępnij:

0 komentarze:

Prześlij komentarz