11 lutego 2026

Clairvoyance – Chasm Of Immurement [2025]

Clairvoyance - Chasm Of Immurement recenzja reviewZespół Clairvoyance zaistniał w mojej świadomości przy okazji przekopywania katalogu Blood Harvest kilka lat temu, jednak do pierwszego kontaktu z jego muzyką musiało upłynąć trochę czasu. Teraz pluję sobie w brodę, że tak długo zwlekałem, bo Chasm Of Immurement to kawał porządnego gruz-metalu, który wyraźnie, w dodatku z łatwością, wybija się ponad średnią gatunkową, a jest to o tyle duże osiągnięcie, że większość kapel tego nurtu wydaje się robić wszystko, byle tylko od tej średniej w żaden sposób nie odstawać i nie być posądzonym o zdradę ideałów.

Nie chciałbym sugerować, że Clairvoyance na swoim debiucie poszli w eksperymenty albo wyczyniają jakieś niesamowicie oryginalne rzeczy. Nic podobnego, oni po prostu nie powielają ślepo błędów nagminnie popełnianych przez starsze i bardziej uznane grupy. W sumie już tyle by im wystarczyło, żeby zwrócić na siebie uwagę, a oni jeszcze solidnie przyłożyli się do wykonania oraz produkcji albumu, co czyni z Chasm Of Immurement całkiem smakowity kąsek dla wielbicieli syfiastego death metalu, choć może niekoniecznie tego w najbardziej ortodoksyjnym wydaniu. W muzyce doskonale słychać, że chłopaki znają i rozumieją podstawy takiego grania, ale na pewno nie ograniczają się tylko do nich, więc w przyszłości mogą nas jeszcze czymś zaskoczyć. Zanim jednak do tego dojdzie, warto się skupić na opisywanym krążku.

Na Chasm Of Immurement pasuje mi praktycznie wszystko i chyba nie potrafiłbym wskazać tylko jednego wyróżniającego się czy potraktowanego z wyjątkowym pietyzmem elementu. Tu liczy się całokształt, co oznacza, że muzycy i gardłowy Clairvoyance skrupulatnie przemyśleli, jak miał wyglądać ten materiał i niczego nie pozostawili przypadkowi. Począwszy od rozsądnej objętości (34 minuty), poprzez duże wewnętrzne zróżnicowane utworów (monotonii nie stwierdzono), klasowy wokal (dobry dół bez bezpłciowego buczenia), po bardzo selektywne, acz ciągle surowe brzmienie, którym, gloria!, nie musieli maskować niedoskonałości techniczno-kompozycyjnych. Każdy z sześciu dość rozbudowanych kawałków niesie z sobą coś ciekawego, w każdym też znalazło się miejsce dla paru bardziej chwytliwych riffów czy niestandardowych solówek (jak w „Monument To Dread”), które nadają im większej wyrazistości. Dzięki temu płytę łyka się bez popitki, a z przesłuchania na przesłuchanie wyłapuje się z niej coraz więcej.

Jestem pod dużym wrażeniem dojrzałości Clairvoyance zaprezentowanej na Chasm Of Immurement i mam nadzieję, że zespół przynajmniej utrzyma tak wysoki poziom na kolejnych wydawnictwach. To tylko debiut, a z dobrą promocją może sprawić, że kilka kapel z czołówki zacznie z niepokojem oglądać się za siebie. Brawo!


ocena: 8/10
demo
oficjalny profil Facebook: www.facebook.com/clairvoyancedeathmetal

Udostępnij:

0 comments:

Prześlij komentarz