6 czerwca 2010

Sinister – Aggressive Measures [1998]

Sinister - Aggressive Measures recenzja okładka review coverCzwarta płyta brutali z Sinister nie jest może — a nawet na pewno! — ich najpopularniejszym osiągnięciem, ale bez wątpienia nie można jej określić mianem słabej czy też nieudanej. Ba! Dla mnie to ich najlepszy, zdecydowanie przewyższający klasyczne dokonania, najbardziej atrakcyjny krążek, a wszelkie utyskiwania oparte na tym, że jest "już bez Mike’a" mam głęboko w dupie – koleś był jak najbardziej do zastąpienia, a ten album tego dowodzi. "Aggressive Measures" posiada wszystkie cechy porządnego Sinistera: kiczowate i raczej zbędne intro, sporo (oczywiście jak na ledwie półgodzinny krążek) przyjemnego death’owego napierdalania, niskie, lekko 'bulgoczące' wokale i trochę ciężarnego walcowania ('Blood Follows The Blood' jest tego najlepszym przykładem). Choć muzykę Holendrów należy traktować w kategoriach brutalnego, nieprzesadnie wymagającego wyziewu, znajdziemy tu kupę — a na pewno więcej niż na poprzednich płytach — wpadających w ucho riffów i zaskakująco 'skocznych' melodii. Czepliwe są również nawiązujące do starych, dobrych czasów refreny utworów ("poznaj numer po refrenie"), które bardzo ułatwiają szybkie przyswojenie materiału. Znajdziemy je w 'Beyond The Superstition', 'Into The Forgotten' (mój ulubiony), 'Enslave The Weak' i 'Fake Redemption'. Solówki zdarzają się rzadko i - w przeważającej części - są to totalne molesty, ale jest jeden fajny wyjątek w postaci bardzo klimatycznego i melodyjnego popisu w 'Emerged With Hate' (2:37 - najkrótszy numer na płycie). Solidne wokale Erica — bardzo głębokie i czytelne — w znakomity sposób dopełniają obrazu tej agresywnej sieczki. Brutalny death metal bez udziwnień i słodziutkiego brzmienia. – Na zakrapiane imprezki i jako podkład do dewastacji – jak znalazł!


ocena: 8/10
demo
oficjalna strona: www.sinister-hailthebeast.com

inne płyty tego wykonawcy:

Udostępnij:

1 komentarz:

  1. fenomenalny album fenomenalnego zespołu. Sinister i Malevolent Creation to dwa najbardziej olewane zespoły, co boli

    OdpowiedzUsuń