23 marca 2010

Neuraxis – Trilateral Progression [2005]

Neuraxis - Trilateral Progression recenzja okładka review coverPo kilku latach działalności i paru udanych wydawnictwach Neuraxis jakby okrzepli, zebrali się w sobie i wreszcie... pozamiatali. A ujmując rzecz ładniej: stworzyli opus, na którego poziom naprawdę ciężko będzie się wspiąć innym. I dokonali tego niejako z zaskoczenia, bo — mimo wcześniejszej (i wzrastającej) fajności — nikt chyba nie oczekiwał po nich aż tak powalającego materiału. Wyraźnie zaprocentowały doświadczenia zebrane przy poprzednich produkcjach, bo na "Trilateral Progression" nie doszukałem się słabych stron. Żadnych minusów! To wciąż granie bardzo po 'kanadyjsku', co oznacza nienaganną technikę, potężny ładunek brutalności oraz wzorcowe brzmienie. Ale to nie wszystko. Skubańcom udało się uchwycić magię, jaką emanowały (i nadal emanują!) płyty mistrzów technicznego death metalu – Pestilence, Death czy Atheist, a to, przyznacie, jest sporym osiągnięciem. Zasadniczo styl obrany przez zespół jest dość bezwzględny, ale sposób w jaki Neuraxis potrafią się nim posługiwać robi spore wrażenie. Chłopaki mają możliwości by siać popłoch i pożogę ciągłym napierdolem, jednak z blastowania korzystają stosunkowo rzadko, mieszając inne niż zabójcze tempa. Co więcej, drastyczne zmiany klimatu w obrębie jednego kawałka wychodzą im bardzo naturalnie, co jest zasługą kapitalnych aranżacji i sporego polotu, z jakim je zagrano. Dużym atutem albumu jest także wszechstronny wokalista Ian Campbell, który z głosem robi cuda – od blackowych wrzasków po wyjątkowo głęboki i krystalicznie czysty (!) bulgot. Same utwory są bardzo dynamiczne, rozbudowane melodycznie, ani przez chwilę nie zalatuje w nich monotonią, a każdy następny chłonie się rozdziawioną gębą. Posłuchajcie tylko 'Monitoring The Mind' (wejście jak u Quo Vadis) 'A Currative Struggle' (gdyby tak potrafili grać blackowcy...) i 'The Apex' (te riffy!), a sami przyznacie mi rację. Płyta trwa zaledwie 35 minut, ale przez ten czas dzieje się więcej niż w średniej wielkości kolonii termitów. Na koniec powiem tylko tyle, że "Trilateral Progression" to jedna z najlepszych kanadyjskich płyt ostatnich lat. Ekstraklasa technicznego grania!


ocena: 10/10
demo
oficjalny profil MySpace: www.myspace.com/neuraxis

inne płyty tego wykonawcy:

Udostępnij:

0 komentarze:

Prześlij komentarz